Wyjście na górę

Wylazłem niedawno na górę. Chciałem zobaczyć widoki zapierające dech, pomachać pilotom startującym z Balic, może. Na miejscu zamiast dalekich obserwacji, zobaczyłem drżącą z gorąca mgiełkę. Kiedy usunąłem ją ze zdjęcia, ujrzałem w dole wzburzone fale morskie. Tylko ja to widzę?

Us + Them

Rozpolitykowany Roger zawitał do Krakowa. Przywiózł mnóstwo obrazków, balonów, laserów i muzyki. Piosenki śpiewane 40 lat temu nic nie straciły na aktualności. Są ci, którzy ciągną za sznurki i ci, którzy dają się na tych sznurkach wodzić. Tak jest ten świat urządzony i tak któregoś dnia zginie bezpowrotnie.

Muzyka jest piękna, niezależnie o czym mówią słowa pieśni. I tego się trzymam, póki co. Ładnie zaaranżowana setlista, bazująca na Ciemnej Stronie Księżyca. Wplecione kawałki z innych płyt i jako środkowy zestaw dwa ważne kawałki z płyty Animals – Świnie i Psy.  I Trump, wyszydzony na wszystkie możliwe sposoby. I inni przedstawiciele polityki, pokazani bardzo, bardzo źle.

Roger w tym roku skończy 75 lat. Z bliska widać po nim trudy trasy koncertowej i podrygiwania na scenie. Mino to chciałbym w takim wieku mieć choć część żywotności, jaką dysponuje.  Moje nogi po 5 godzinnym sterczeniu pod sceną, dziś odmawiają współpracy. A może trzeba zabrać się w końcu za gitarę. Rockandroll przecież doskonale konserwuje. Przynajmniej niektórych.

Nocne wgapianie się w niebo

Bardzo przyjemne zajęcie. Gapić się w niebo. W nocy nawet ciekawiej. A to Księżyc, a to Jowisz, czy inna odległa planeta. Nie umiem robić zbliżeń nocnego nieba, ale szybko się uczę.

Archiwum spotterskie

Przez kilkanaście ostatnich lat, nazbierałem fotek lotniczych  tyle, że chciałbym je pokazać. Większość z nich ma charakter dokumentacyjny. Nie bawi mnie mierzenie kąta nachylenia kadłuba, by zdjęcie opublikował jakiś portal z samolotami.

Zdjęcia najczęściej robię na EPKK, EPKC podczas pikniku lotniczego, bo tu mam najbliżej. Mam też  takie, które złapałem obiektywem w czasie jakiejś podróży. Czasem celem jest jakieś lotnisko. Choćby LKMT – lotnisko w Ostravie, gdzie odbywają się dni NATO.

Nie wszystkie udało mi się sfotografować. Dziś pamiętam jedynie równoległe lądowania samolotów na lotnisku w Filadelfii, potworny huk Tornado pędzącego nad włoską plażą, czy grecki myśliwiec lądujący wzdłuż ichniej autostrady. Nie mam też żadnego zdjęcia z KORD w Chicago. Tamtejsze samoloty są bardzo ruchliwe i nie pozują. Niestety takie obrazy mam tylko w głowie.

W tytule zdjęcia wstawiam nazwę latawca, właściciela i miejsce, na którym go złapałem. Wszelkie inne informacje są powszechnie dostępne w sieci, nie ma sensu ich powielać. Jeśli ktoś zauważy błąd, proszę o info.

Piknik Lotniczy

Proszę Państwa, idziemy na piwo. Tak Jan Hofman skomentował ulewę, która wypłukała Piknik Lotniczy z pokazów i z publiczności. Kto miał dach nad głową, ten się mógł schować, a kto nie miał, mókł.

Electric Sheppard

W Piwnicy pod Baranami sami starzy wyjadacze i dwie panie śpiewające. No i fajny koncert. Kilka dni temu 7.06, warto było zajrzeć i posłuchać. Fotki po ciemku i tym razem po czarno-biału, botak.

Kraków Street Band

Młodzi ludzie, bardzo muzykalni i bardzo sprawni w tym co robią. Przed Kraków Street Band dłuuuga kariera i mnóstwo świetnych koncertów, mam nadzieję. Jak ten, grany po ciemku w Forcie Kleparz. Jednej rzeczy nie rozumiem. Klub to nie autobus, a w przejściu stało tyle ludzi, co w 52 w szczycie. A pod sceną było dość luźno. Jak to się dzieje, że tak się dzieje. Panowie zagrali kawałki z nowej płyty Going Away i kilka innych, ku uciesze gawiedzi.

Tatry z Krakowa

Tatry widać z Krakowa dość często. W ubiegłym tygodniu wyjątkowo dobrze. A jeszcze lepiej kiedy na tle Tater pojawia się jakiś latawiec. A jeszcze Tyniec ładnie oświetlony i ośnieżona Babia Góra. I kilka wcześniej złowionych, wśród nich polska rządówka i samolot prezydenta Izraela.

Wielka wojna na poduszki.

Słoneczna niedziela i jakże w sumie sympatyczne wydarzenie, czyli bitwa na poduszki. Przy ul. Dolnych Młynów – jeszcze zagłębiu modnych knajp i knajpeczek młodzi ludzie przynieśli poduszki, by się nimi okładać do całkowitego zużycia.

Wystawa gumiaków

Kilka obrazków, zrobionych techniką gumy chromianowej pokazuję na wystawie w bardzo zacnym miejscu, a mianowicie w Pojnarówce.

Pojnarówka mieści się przy Alei Mickiewicza 21b w Krakowie. Jest to świetnie odrestaurowany, secesyjny budynek przy Uniwersytecie Rolniczym.
Wystawa będzie prezentowana do maja 2018. Oprócz strawy duchowej (hm hm), serwuje pyszną kawę i przekąski. Warto tam zajrzeć i wracać.

6 kwietnia miał miejsce wernisaż. Wyglądało to wszystko mniej więcej tak: