Tatry

Mam hopla na punkcie gapienia się na Tatry. Kwiczę z rozkoszy, kiedy uda mi się wypatrzeć choćby cień górek, z pobliskiego miejsca obserwacji. Tatry widać, wbrew pozorom, dość często z Krakowa. Pagórki, wyrastające w mieście pomagają w obserwacji. Warto czasem wyjść na jeden z kopców, o wschodzie lub zachodzie słońca i wypatrywać.

Tatry widać również spod lotniska w Balicach, a kilka punktów obserwacyjnych, położonych na północ pozwala na pstryknięcie widoczków z ciekawymi skrótami perspektywy. Meteory, widoczne na jednym ze zdjęć, to takie trochę inne Tatry, więc wszystko jest w porządku, proszę nie regulować odbiorników.

Skomentuj przy pomocy facebooka