Cześć, miło Cię tu widzieć.

Po ciemku można robić różne rzeczy. Słuchać muzyki, albo wywalić się na schodach.
A ja lubię robić zdjęcia po ciemku.
Kiedyś robiłem wyłącznie takie fotki. Pioruny, smugi nocne i inne fajnie wyglądające w ciemności rzeczy. Wtedy też wymyśliłem nazwę – po ciemku.

Dziś robię zdjęcia, kiedy uznam, że powinienem je zrobić. A strona wciąż jest najłatwiejszym sposobem ich prezentacji. Nazwy nie będę zmieniał. Dodałem człon -nie tylko-, aby choć trochę usatysfakcjonować osoby obdarzone nieco mniejszą wyobraźnią.

Obok zdjęć wrzuciłem zakładkę pisanie, do poczytania. Jest również blog, ale rzadko go karmię.

Oczywiście pozdrawiam wszystkich, snujących opowieści o stożkach w kosmosie. Niech wam Ziemia lekką będzie.

Na zdjęciu powyżej pan Bernard Maseli wibrafonuje na żywo, w jednym z krakowskich klubów muzycznych.

p.